PAJMON CPT

pajmon logo kielich

Rekordowa inflacja na Ukrainie, a w Polsce? Robimy ZAKUPY. Zobacz nasze KOSZYKI

Inflacja w Polsce zmierza w kierunku 6 proc. We wrześniu tego roku wyniosła 5,8 proc. – podał Główny Urząd Statystyczny. Rekordy mamy także na Ukrainie. Inflacja jest obliczana na 10,2 proc. - poinformował Www.edialog.media – Polsko-Ukraiński Portal Gospodarczy. Postanowiliśmy zrobić zakupy 14 wybranych produktów. Ile zapłaciliśmy w Polsce, a ile na Ukrainie? Sprawdź nasze koszyki zakupowe.
Inflacja w Polsce i na Ukrainie

Inflacja zarówno w Polsce, jak i na Ukrainie gwałtownie przyspiesza. Jak wygląda poziom życia, zarobki, typowy koszyk zakupowy w obu krajach? Jakie są różnice w cenach? Sprawdziliśmy, że… niewielkie! Jak się okazuje, 1/4 obywateli Ukrainy deklaruje chęć wyjazdu z kraju. W przypadku młodzieży myśli tak już co druga osoba. Tego faktu nie poprawia ani sytuacja gospodarcza kraju, ani bezrobocie, czy wciąż obecna korupcja. Dlatego wyjazd do najbliższego sąsiada – Polski jest dla nich alternatywą. U nas zarobki są zdecydowanie wyższe, a koszty życia takie same. Średnie miesięczne wynagrodzenie w Polsce jest trzy razy wyższe niż na Ukrainie.

1,5 miliona Ukraińców szuka swojej szansy w Polsce, a reszta?

Blisko 1,5 miliona Ukraińców pracuje legalnie w Polsce. Dodatkowo 1 milion nie jest objęty żadnym rejestrem. Wielu naszych sąsiadów zza wschodniej granicy korzysta z możliwości migracji tymczasowych.  Swoje kroki kierują np. w stronę Polski m.in. ze względu na bliskie sąsiedztwo obu krajów.  Migranci zarobkowi z Ukrainy mają u nas także zdecydowanie lepsze warunki do życia.

Dlaczego jeszcze decydują się na osiedlenie w naszym kraju? To przede wszystkim wyższe pensje, stabilniejsza sytuacja gospodarcza, więcej perspektyw rozwoju.

Statystyczny Ukrainiec w Polsce, porównując średnie miesięczne wynagrodzenia w obu krajach, może zarobić trzy razy więcej niż w ojczyźnie.

Koszyk zakupowy prawdę Ci powie

Postanowiliśmy zrobić zakupy podstawowych 14 produktów: chleb, makaron, mąka, wołowina, mleko, śmietana, jajka, masło, olej, kapusta biała, cebula, marchew, ziemniaki, cukier. Zakupy zrobiliśmy w Polsce (dwa markety: Carrefour i Stokrotka) – zapłaciliśmy 76,61 zł i na Ukrainie (ceny ww. produktów sprawdziliśmy poprzez: https://economy.cg.gov.ua) – zapłaciliśmy 72,26 zł.

Jak wyglądały dokładne ceny produktów (hrywny zamieniliśmy z aktualnym kursem walutowym na złotówki):

  1. Chleb pszenny 1 kg – 3,36 zł; POLSKA – 5,49 zł.
  2. Makaron z odmian pszenicy miękkiej 1 kg – 3,30 zł; POLSKA – 2,49 zł za 500 g x 2 = 4,98 zł.
  3. Mąka pszenna – 1,87 zł za 1 kg; POLSKA – 1,49 zł.
  4. Wołowina 1 kg – 20,73 zł; POLSKA – wołowina bez kości – 24,99 zł.
  5. Mleko pasteryzowane o zawartości tłuszczu do 2,6 % włącznie – 1 l – 3,92 zł; POLSKA – mleko 2,0 % – 2,39 zł.
  6. Śmietana o zawartości tłuszczu do 15 % włącznie – waga: 1000 ml – 9,79 zł; POLSKA -1,49 zł za 200 ml x 5 = 7,45 zł.
  7. Jajka – 10 sztuk – 3,68 zł; POLSKA – 4,99 zł.
  8. Masło 200 g – 7,35 zł; POLSKA – 5,89 zł.
  9. Olej słonecznikowy 1 l – 9,48 zł; POLSKA – 5,99 zł.
  10. Kapusta biała 1 kg – 0,85 zł; POLSKA – 2,49 zł.
  11. Cebule 1 kg – 1,49 zł; POLSKA – 3,99 zł.
  12. Marchewka 1 kg – 1,25 zł; POLSKA – 1,99 zł.
  13. Ziemniak 1 kg – 1,11 zł; POLSKA – 1,99 zł.
  14. Cukier 1 kg – 4,08 zł; POLSKA – 2,49 zł.

Jak się okazuje, różnice w obu koszykach są minimalne. Patrząc jednak na zarobki w obu krajach, mamy przepaść…

Ukraińcy zarabiają średnio trzy razy więcej w Polsce niż u siebie

Imigranci z Ukrainy zarabiają w Polsce ok. trzy razy więcej niż w swojej ojczyźnie, a koszty życia są takie same.

Od 1 stycznia 2021 roku minimalna pensja na Ukrainie wynosi 6000 UAH, czyli ok. 780 złotych. Od 1 grudnia 2021 roku minimalne wynagrodzenie na Ukrainie ma wynieść już 6500 UAH, czyli ok. 846 zł.

Tymczasem w Polsce minimalne wynagrodzenie to 2800 zł brutto, czyli 2061,67 zł „na rękę”. Z kolei w 2022 r. minimalna pensa w Polsce ma wzrosnąć do 3010 zł brutto, czyli 2210 zł netto.

Rekordy inflacji i w Polsce, i na Ukrainie

Jak podaje Główny Urząd Statystyczny w najnowszym komunikacie: „We wrześniu 2021 roku w Polsce ceny towarów i usług konsumpcyjnych (CPI) w porównaniu z sierpniem 2020 roku wzrosły o 5,8 proc. To rekordowy wskaźnik CPI, najwyższy od czerwca 2001 roku (wyniósł wtedy 6,2 proc.). To wzrost także od sierpnia 2021 r. o 0,6 pkt proc.

Jak informuje Www.biznes.wprost.pl: „Ceny żywności i napojów bezalkoholowych wzrosły o 4,4 proc. rok do roku, nośników energii – wzrosły o 7,2 proc. r/r paliw do prywatnych środków transportu zwiększyły się o 28,6 proc. r/r (…). W ujęciu miesięcznym, ceny żywności i napojów bezalkoholowych wzrosły o 0,1 proc. w porównaniu z sierpniem, nośników energii wzrosły o 0,8 proc., natomiast paliw do prywatnych środków transportu zwiększyły się o 2 proc. miesiąc do miesiąca”.

Jak wygląda sytuacja na Ukrainie?

 „Po raz pierwszy od 2018 r. wzrost cen konsumpcyjnych przekroczył 10 proc. Poziom inflacji na Ukrainie obliczany jest na 10,2 proc.” – informuje Www.edialog.media – Polsko-Ukraiński Portal Gospodarczy.

Narodowy Bank Ukrainy (NBU) podniósł stopę procentową banku centralnego do poziomu 8,5 punktu. W czerwcu Zarząd NBU utrzymał stopę procentową banku centralnego na poziomie 7,5 proc. Co zmusiło bank centralny do zmiany polityki? „Celem NBU jest walka z gwałtownie rosnącą inflacją. Komentatorzy wskazują, że decyzja ma uwiarygodnić w oczach międzynarodowych darczyńców niezależność banku centralnego Ukrainy” – czytamy w Polsko-Ukraińskim Portalu Gospodarczym.

Na Ukrainie obserwujemy wciąż ożywiony popyt konsumpcyjny, mamy wzrost cen energii, wyższe koszty pracy. Rolnicy również skarżą się na złe zbiory w tym roku.

Ukraińcy myślą o polskiej emeryturze

Mimo że polscy emeryci krytykują swoje „głodowe” emerytury, to na Ukrainie mają jeszcze gorzej.

– Moja babcia dostaje 2500 hrywien, czyli niecałe 400 zł emerytury. Po opłaceniu rachunków zostaje jej może połowa z tego na życie. Dlatego babcia ratuje się, jak może i chodzi na targ, gdzie sprzedaje warzywa wyhodowane przed domem. Sprzedaje: pomidory, cebulę, marchewkę, ziemianki – mówi nam Anna pochodząca z Ukrainy, która od 6 lat mieszka w Katowicach w Polsce.

Dlatego wielu migrantów zarobkowych z Ukrainy poważnie myśli również o polskiej emeryturze, gdy wróci na Ukrainę. Jeśli chodzi o młodych (ok. 50 tys. Ukraińców studiuje w Polsce), to póki co niewielu z nich zamierza wracać do ojczyzny.

Jak się okazuje, coraz więcej Ukraińców w Polsce chce także żyć na własny rachunek. Co ciekawe, w tym roku liczba założonych przez nich firm w naszym kraju wyniosła ok. 16 tysięcy. Jak poinformował Andrij Deszczyca, ambasador Ukrainy w Polsce podczas niedawnego Ogólnoukraińskiego Forum „Ukraina 30. Zasoby w pracy”: „(…) w 2014 roku w Polsce było 680 firm, których właścicielami byli Ukraińcy”, a w 2021 r. liczba ta wzrosła do 16 tysięcy”. Te liczby działają na wyobraźnię.

Dlatego Ukraińcy w Polsce gromadzą swój kapitał finansowy i zdobywają cenne doświadczenie, które potem mogą wykorzystać już na Ukrainie lub jeszcze w innym kraju np. w Niemczech. U naszych zachodnich sąsiadów mogą zarobić jeszcze trzy razy więcej niż w Polsce, ale często przy zatrudnieniu wymagana jest znajomość języka niemieckiego (koszty życia są tam zdecydowanie większe niż w Polsce). To może być dla nich już bariera nie do przejścia.

Na polskie realia za mało? Przypomnijmy sobie zarobki na Ukrainie

Dlatego Ukraińcy zostają w Polsce. Ukraińcom bliżej nawet językowo do Polaków. Szansą dla Ukraińców są takie firmy, jak Pajmon CPT, która rekrutuje cudzoziemców i deleguje do zakładów pracy na terenie całej Polski. Firma oferuje darmowe zakwaterowanie – Ukraińcy płacą jedynie za zużycie mediów (300 zł / miesiąc). Ukraińcy nie płacą także za: ubrania robocze, badania, szkolenia dokształcające. Obywatele Ukrainy ponoszą jeszcze koszty związane z zakupem jedzenia i na ewentualnie dojazdy z miejsca zamieszkania do zakładu pracy (jeśli np. pracują w Żorach, to dojeżdżają Darmową Komunikacją Miejską; niektórzy z pracowników posiadają w dyspozycji też np. samochody firmowe Pajmon CPT). – Zarabiam 3600 zł i pracuję 10 godzin dziennie, więc mogę spokojnie utrzymać się od 1. do ostatniego dnia miesiąca. Pieniądze wysyłam też do rodziny na Ukrainę – mówi nam Oleksandr, jeden ze ślusarzy pracujący z firmie z woj. podkarpackiego. – Poziom życia w Polsce jest na wysokim poziomie. Za ostatni miesiąc zarobiłem 2430 zł, pracując na produkcji między 8 a 12 godzin dziennie. Po odliczeniu stałych opłat, dużo zostaje mi na normalne życie – dodaje Pavel, pracownik produkcyjny z woj. śląskiego.

Polskę i Ukrainę dzieli przepaść. Mimo że kulturowo jesteśmy do siebie podobni, to olbrzymie różnice obserwujemy w rozwoju gospodarczym, a co za tym idzie w poziomie życia i w kwestii wynagrodzeń obywateli. Tymczasem koszty życia są podobne. Czy będzie lepiej? Czas pokaże. Kolejnych fal migracji zarobkowych z Ukrainy pewnie nie zatrzymamy. Jednak, czy tego chcemy? Polscy pracodawcy nadal chcą zatrudniać obywateli zza wschodniej granicy, więc zapotrzebowanie na pracowników z Ukrainy jest wciąż olbrzymie. Tymczasem 1,5 milionom Ukraińców, którzy legalnie pracują w Polsce, coraz mocniej depczą po piętach m.in. … Hindusi.

Śledź nas na YT: https://www.youtube.com/channel/UCFDKATPojORYNLhzPpxSA5w

Jesteśmy też obecni na: Instagramie: https://www.instagram.com/pajmon_cpt/ i TikToku: https://www.tiktok.com/@pajmon_cpt?lang=pl-PL

Polub nas na Facebooku: https://www.facebook.com/pajmoncpt

Polub nas na LinkedIN: https://www.linkedin.com/company/64991441/admin/

Zobacz też:

https://cpt.pajmon.com.pl/2021/09/20/automatyzacja-a-czlowiek-czy-postep-technologiczny-wygra-z-praca-ludzkich-rak/

https://cpt.pajmon.com.pl/2021/08/12/nadciaga-armia-hindusow-jak-walcza-o-nich-polscy-pracodawcy/

https://cpt.pajmon.com.pl/2021/09/13/nie-taki-zloty-smok-straszny/

Udostępnij:

Więcej postów

Zostańmy
w kontakcie