PAJMON CPT

Pajmon logo firmy złote

Nie taki złoty smok straszny…

Wzbudzał strach, odrazę. Jego ostre zęby, wijące się wąsy i ten skrzący się w słońcu złoty kolor skóry nie zjednywał mu przyjaciół. Alex, bo tak miał na imię nietypowy stwór z maleńkiej wioski na Ukrainie, był postrachem okolicznych mieszkańców. Jednak ten olbrzym był łagodny jak baranek, ale dzieci i dorośli o tym nie wiedzieli. Sympatyczny, złoty smok jadł liście z drzew i trawę zwykle wieczorami. Mieszkańcy zastanawiali się, jaki to czarodziej ścina trawę w ich ogrodach. Tym kimś był właśnie Alex.
Złoty smok

Gospodarz Dima ma problem

            Któregoś pięknego dnia, gdy było bardzo słonecznie w krainie, Alex przelatywał przez pole pszenicy do pobliskiej rzeki napić się wody. Z góry zobaczył, jak gospodarz Dima próbuje naprawić swój kombajn, którym kosił zboże. Silnik maszyny wydawał z siebie dziwne dźwięki. Było jasne, że dalej nie pojedzie. Wszystko wskazywało na to, że tego dnia pszenica nie zostanie skoszona i zebrana.

          – Co ja biedny zrobię? Cały dzień mam zmarnowany. Będę musiał zawieźć kombajn do naprawy – zastanawiał się głośno smutny gospodarz Dima. Obchodził maszynę z każdej strony, szukając przyczyny awarii.

            Smok Alex, który usłyszał słowa rolnika, podleciał bliżej do niego. – Mogę ci pomóc – zaproponował skrzydlaty olbrzym. Gospodarz odwrócił się i przy swojej głowie zobaczył złote jak piaski pustyni wielkie oczy Alexa, które patrzyły przyjaźnie. Dima nie mógł uwierzyć, kogo spotkał. Nagle rzucił się do ucieczki. – Zostaw mnie w spokoju! Nie zjadaj mnie! Uciekaj! Uciekaj potworze! Ratunkuuuuu! Ratunkuuuu! – krzyczał wniebogłosy rolnik i pędem biegł przez wielkie pole pszenicy do swojego domu. Alex nie dawał za wygraną i postanowił lecieć za Dimą.

Złoty przyjaciel naprawia pojazd

          – Ja jestem łagodnym smokiem. Chcę ci pomóc. Szukam przyjaciół – odpowiadał przyjaźnie Alex, ale już ostatniego zdania smoka rolnik nie usłyszał. Ostatkiem sił dobiegł do swojego domu, wpadł do środka, pospiesznie zamknął wszystkie drzwi i okna, a potem schował się pod kołdrę w sypialni i trząsł się ze strachu. – Ocalałem. Smok mnie nie zjadł – mówił w myślach gospodarz i próbował się uspokoić.

          – Przyjacielu, naprawiłem twój kombajn. Przyjacielu naprawiłem twój kombajn – po godzinie usłyszał Dima nawoływanie z podwórka. – To ja smok Alex. Nie bój się mnie. Jestem przyjaznym stworzeniem. Szukam przyjaciół. Teraz lecę już do domu zjeść obiad, a ty idź na pole dokończyć pracę. Kombajn jest już sprawny – dodał złoty olbrzym i odleciał do swojego domu.

          Gospodarz Dima długo wahał się, czy iść na pole, ale przecież wiele nie udało mu się popracować tego dnia. Zaryzykował. Jakież było jego zdziwienie, gdy okazało się, że rzeczywiście kombajn działa!

Złoty olbrzym szuka przyjaciół

          Mijały kolejne godziny, a Dima już kończył koszenie i zbieranie pszenicy. – Przyjacielu, bardzo dobrze ci idzie – usłyszał rolnik znajomy głos. Odwrócił się i po raz kolejny zobaczył wielkie złote oczy smoka wpatrzone w niego. Tym razem gospodarz jednak nie uciekł. – Dzidzidziękuję! – powiedział tylko, jąkając się. – Nie ma za co – odpowiedział szybko złoty smok, Alex i odleciał do swojego domu na kolację.

          W kolejnych dniach wszyscy mówili tylko o smoku, który pomógł gospodarzowi Dimie. Powoli mieszkańcy przestawali bać się złotego olbrzyma, który każdego dnia naprawiał różne samochody i maszyny okolicznych mieszkańców. Alex szybko zyskiwał nowych przyjaciół.

Pięciolatek rozpoznaje… Alexa

– Tato, tato – to piękna opowieść. Dlaczego mi ją opowiedziałeś? – zapytał 5-letni Nikita swojego tatę, Alexa. Panowie siedzieli na kanapie w sypialni, a nad nimi na ścianie wisiał obraz z wazonem pełnym polnych kwiatów namalowany przez Alinę, panią domu. – Synku, odpowiedź jest bardzo prosta. Właśnie dzisiaj w nocy… przyśniła mi się ta historia, którą Tobie właśnie co opowiedziałem. Wiesz, kim był ten złoty smok w moim śnie? – zapytał synka 41-letni blondyn, mechanik pracujący na co dzień w jednej z firm motoryzacyjnych w województwie śląskim, tata Dimy. – Tato, tato. Ten smok przypomina mi trochę… Ciebie – odpowiedział cichutko głos 5-latka. Alex tylko się uśmiechnął i mocniej przytulił synka do piersi.

Pracownicy Pajmon CPT miewają różne sny. Jednak w świecie realnym są to prawdziwi fachowcy, o których “biją się” pracodawcy w całej Polsce. Pajmon CPT posiada w swojej bazie ponad 4500 kandydatów, w tym liczne grono specjalistów, jak np.: spawaczy, ślusarzy, elektryków, jak i pracowników produkcyjnych, osoby gotowe do pracy, rzetelne i pracowite. Na każdego z nich warto postawić. Szukasz pracownika? Chcesz pracować z Pajmon CPT? Skontaktuj się z nami: zadzwoń lub napisz do nas: https://cpt.pajmon.com.pl/kontakt/

Dziękujemy.

Przeczytaj także bajkę: Petro i ciemnogranatowy lanos:

Subskrybuj nasz firmowy kanał na YouTube: https://www.youtube.com/channel/UCFDKATPojORYNLhzPpxSA5w

Jesteśmy też obecni na Instagramie: https://www.instagram.com/pajmon_cpt/ i TikToku: https://www.tiktok.com/@pajmon_cpt?lang=pl-PL

Polub nas na Facebooku: https://www.facebook.com/pajmoncpt

https://www.facebook.com/pajmoncptpracawpolsce

Polub nas na LinkedIN: https://www.linkedin.com/company/64991441/admin/

Udostępnij:

Więcej postów

Zostańmy
w kontakcie