PAJMON Centrum Pracy Tymczasowej

Ta historia nie ma swojego zakończenia. Wymyśl je sam i… wygraj nagrody!

Wierzymy, że możemy tworzyć szczęście. Wierzymy, że przyniesiemy również i Tobie szczęście. Jak zakończy się ta historia? Zdecyduj sam. Przeczytaj opowieść Pajmon CPT.
Wymyśl zakończenie bajki. Zdecyduj, jak może wyglądać maskotka firmy Pajmon CPT

Było ciemno. Bałem się. Mimo to powtarzałem sobie, że wszystko się ułoży… – W końcu opuszczę ten wielki magazyn – słyszałem tylko w myślach. Patrzyłem na inne maskotki spakowane w pudłach, ale one miały oczy nieruchome, nie ruszały się. Moje oczy świeciły niczym latarka w ciemności. Tak bardzo chciałem z kimś porozmawiać. Niestety, wszyscy milczeli. Zasnąłem.

Obudziłem się, kiedy słońce niemrawo wychodziło zza chmur. W magazynie rozpoczęła się prawdziwa krzątanina. Jacyś barczyści panowie pojawili się nagle i zaczęli wynosić z hali opakowania maskotek. Moje pudło trafiło do auta na samą górę załadunku. Rozpoczęła się nasza podróż. Trwała dosyć długo, ale kiedy auto zostało otwarte, od razu zobaczyłem przy ruchliwej drodze sznur samochodów, z których kierowcy spoglądali na szyld wiszący na budynku. – P… A… J… M… O… N… – wydukałem w myślach i zacząłem się zastanawiać, gdzie los mnie rzucił. Samochód opuściło tylko jedno pudło – moje. Zabrał je jeden z barczystych panów i skierował się w stronę drzwi wejściowych do budynku. Po pokonaniu kilkunastu schodów znalazł się przed białymi drzwiami. Otworzył mu je sympatyczny młody chłopak Damian, który skierował go w stronę drewnianych drzwi i zapukał. – Proszę wejść – powiedziały dwa miłe głosy zza drzwi. – Drodzy Państwo, oto przesyłka. Proszę otworzyć i sprawdzić, czy została uszyta wedle Państwa wskazówek. Muszę jednak od razu się do czegoś przyznać. Podczas procesu automatycznego tworzenia tej maskotki, nastąpiła awaria maszyny w naszej fabryce. Przez chwilę nie mieliśmy prądu. Jednak, gdy światło znowu się pojawiło, od razu stwierdziliśmy, że proces produkcji nie uległ żadnym zakłóceniom. Wydaje mi się, że maskotka została uszyta zgodnie z Państwa projektem i będzie pasować do gabinetu w Państwa firmie – powiedział pospiesznie kurier.

Pani Katarzyna i pan Artur oglądnęli sceptycznie swój podarunek z każdej strony. – Podoba mi się. Dziękuję – odparł krótko pan Artur sam wyraźnie zaskoczony i położył mnie na biurku. – Przepraszam, jestem bardzo zajęty – dodał pospiesznie pan Artur. – Cieszę się, że się podoba. W takim razie do widzenia – odpowiedział barczysty pan i opuścił gabinet.

Artystyczny porządek panował na biurku szefa, jak barczysty pan zwracał się do pana Artura. Sterty różnych dokumentów do podpisania leżały w miarę równych rządkach na całej rozpiętości biurka. Ja znalazłem swoje miejsce tuż przy komputerze. Gdy już chciałem coś wymamrotać, pan Artur mnie ubiegł. – Od dzisiaj należysz do naszego zespołu. Mam nadzieję, że będziesz przynosić szczęście: nam i wszystkim naszym współpracownikom oraz klientom biznesowym – mówił pan Artur, kiwając głową i patrząc na mnie przyjaźnie, gdy nagle zadzwonił telefon. – Dobrze, już jadę – odpowiedział tylko mój nowy właściciel do słuchawki i pospiesznie wyszedł z biura.

Zostałem sam. – Jestem na pokładzie przedsiębiorstwa PAJMON. Jestem nowym dzieckiem firmy i mam przynosić szczęście – powtarzałem w myślach słowa, jakie przed chwilą usłyszałem i obróciłem głowę w kierunku ekranu telefonu komórkowego, jaki szef zostawił na biurku. Na ekranie komórki dostrzegłem… siebie. W końcu zobaczyłem, jak wyglądam. – Byłem…

Właśnie… ta historia nie ma swojego zakończenia. Chcielibyśmy, żebyście Wy dokończyli tę opowieść. Dlatego wskażcie nam, jak może wyglądać nasza magiczna maskotka firmy Pajmon. Piszcie w komentarzach pod postami na Facebooku i LinkedIN. Czekają nagrody niespodzianki! Dwie osoby nagrodzimy wyjątkowymi upominkami.

Wierzymy, że możemy tworzyć szczęście. Wierzymy, że przyniesiemy również i Tobie szczęście. Posiadamy rekomendacje wielu uznanych firm w Polsce. Współpracują z nami zarówno małe przedsiębiorstwa, jak i prawdziwi giganci na rynku. Do wielu z nich jako pierwsi wprowadzaliśmy pracowników zza wschodniej granicy, ku zadowoleniu naszych Kontrahentów. Potrafimy utrzymywać pozytywne relacje biznesowe i mamy na to dowody! Nasi pracownicy są doceniani za swoje zaangażowanie, pracowitość i solidność.

Pajmon Centrum Pracy Tymczasowej Sp. z o.o. z siedzibą w Rybniku wynajmuje pracowników tymczasowych i stałych do pracy w różnych gałęziach przemysłu. Aktualnie w naszej bazie znajduje się 4500 wykwalifikowanych pracowników z: Ukrainy, Białorusi, Rosji, Gruzji, Mołdawii. Wśród nich są m.in.: elektrycy, tokarze, ślusarze, spawacze, operatorzy wózków widłowych i specjalistycznych maszyn, mechanicy, magazynierzy, pracownicy produkcji, budowlańcy i wielu innych.

Firma deleguje pracowników i całe brygady do pracy dosłownie z dnia na dzień, biorąc odpowiedzialność za ich bezpieczeństwo i efektywność pracy. Jednocześnie firma Pajmon zapewnia wszystkie niezbędne dokumenty i wszelkie pozwolenia dla pracownika i oferuje stałą opiekę kadrową i koordynatorską oraz niezbędne badania lekarskie i szkolenie BHP, ubrania robocze, także mieszkanie w pobliżu miejsca pracy i transport do zakładu pracy.

Każdego miesiąca jesteśmy w stanie delegować do pracy ok. 250 osób. Obecnie współpracujemy z blisko 60 Kontrahentami. Przez ostatnie dwa lata swojej działalności nasi pracownicy znaleźli zatrudnienie w blisko 120 firmach.

Czy wiesz, że współpraca z Pajmon CPT się opłaca? Chcesz wiedzieć więcej? Skontaktuj się z nami: Monika Cieślik, Asystentka Biura Zarządu i Fakturzystka w Pajmon CPT, tel.: 790 570 880, e-mail: monika.cieslik@pajmon.com.pl