PAJMON Centrum Pracy Tymczasowej

Polacy i Ukraińcy? Mentalnie jesteśmy do siebie podobni

Wywiad z Ukrainką Allą Ożyjewską-Brożyną, która od 5 lat mieszka w Żorach i działa na rzecz integracji polsko-ukraińskiej
PaniAlla3 (2)

Polacy i Ukraińcy? Mentalnie jesteśmy do siebie bardzo podobni, tylko nie zawsze to dostrzegamy. Wspólnie musimy jednak nadal pokonywać stereotypy i zwalczać uprzedzenia w społeczeństwie wielokulturowym – mówi nam Ukrainka Alla Ożyjewska-Brożyna, od 5 lat mieszkająca w Żorach, na co dzień asystentka międzykulturowa w Żorach, animatorka kulturowa w Rybniku, nauczycielka języka polskiego dla obcokrajowców, lektorka i tłumaczka. Przeczytajcie cały wywiad z niezwykłą kobietą, żoną i matką, społeczniczką i kobietą o wielu talentach. Wywiad powstał w ramach cyklu #UkrainiecDobryPracownik, którego pomysłodawcą jest Pajmon Centrum Pracy Tymczasowej Sp. z o.o. z siedzibą w Rybniku #pajmonpoleca

Dlaczego postanowiła Pani przyjechać do Polski? Jakie miała wyobrażenia o Polsce zanim tu osiadła na stałe?

Przyjechałam do Polski za miłością. Mój mąż Przemek od urodzenia mieszka w Żorach, więc sprowadził mnie do tego pięknego miasta na Śląsku. Sama pochodzę z Wołynia. Urodziłam się w małym miasteczku Rożyszcze, a przez dłuższy czas mieszkałam w stolicy obwodu Wołyńskiego – w mieście Łuck. Polska jako kraj europejski kojarzyła mi się zawsze z wielkimi możliwościami rozwoju i z podróżowaniem bez granic.

Jak wyglądała aklimatyzacja w nowym kraju? Co było trudne na początku pobytu w Polsce?

Przez kilka miesięcy szukałam pracy pod kątem moich umiejętności i doświadczenia. Muszę przyznać, że trudno mi było załatwić dokumenty pobytowe dla siebie i 5-letniego syna Myrona. Na szczęście język polski znałam na poziomie wystarczającym, więc podjęłam pracę w biurze, a nie na produkcji, czy w kuchni. Z kolei syn zaadaptował się w nowym kraju szybko i bezboleśnie. To mnie bardzo ucieszyło.

Jak reagowali Polacy na Pani pochodzenie?

Nie spotkałam żadnych negatywnych opinii na swój temat. Na szczęście wszyscy ze zrozumieniem podchodzili do mojej osoby – może dlatego, że od początku starałam się zintegrować z lokalnym społeczeństwem. Byłam otwarta na nowy kraj i kulturę oraz pozytywnie nastawiona, a poza tym cały czas doskonaliłam swój język polski. To dawało mi siłę, by odnaleźć swoje miejsce w nowym kraju.

Obecnie aktywnie Pani działa na rzecz integracji polsko-ukraińskiej. Czym aktualnie się Pani zajmuje?

Na co dzień pełnię funkcję pierwszego asystenta międzykulturowego w Żorach. Pomagam osobom przyjeżdżającym z zagranicy i mającym barierę językową w załatwianiu wszystkich formalności związanych z pobytem. Wspieram ich, żeby mogli się odnaleźć w nowej rzeczywistości i żeby Żory stały się dla nich drugim domem. Co ciekawe, tylko przed pandemią COVID-19 liczba Ukraińców w Żorach stanowiła ok. 10 proc. wszystkich mieszkańców, czyli około 6000 osób. Taką potrzebę adaptacji przyjezdnych zauważyły także władze miasta, więc w ubiegłym roku ruszył projekt „Asystent Międzykulturowy – wsparciem dla żorzan”, który zrealizowało nasze stowarzyszenie Żorska Strefa Przedsiębiorczości pod patronatem Urzędu Miasta Żory i w ramach którego powstał specjalny Informator polsko-ukraiński.

Oprócz tego koordynuję Klub informacji i wsparcia dla żorskich cudzoziemców Nieobcy/Нечужий. W Rybniku pełnię jeszcze funkcję animatora kulturowego w projekcie 28 Dzielnica/28 Район, który realizuje Stowarzyszenie 17-tka, współfinansowanym z Programu Krajowego Funduszu Azylu Migracji i Integracji. Od kilku lat prowadzę też kursy języka polskiego dla migrantów zarobkowych z Europy Wschodniej w ramach projektów społecznych. Prywatnie jestem lektorką języka polskiego i rosyjskiego oraz tłumaczką języka ukraińskiego oraz języka rosyjskiego.

Jakie różnice dostrzega Pani między Polakami a Ukraińcami?

Na szczęście dostrzegam więcej podobieństw niż różnic. Uważam, że mentalnie jesteśmy do siebie bardzo podobni, tylko nie zawsze to dostrzegamy. Najważniejsze jest jednak to, żebyśmy mogli się dogadać i potrafili pokonywać stereotypy oraz zwalczać uprzedzenia w społeczeństwie międzykulturowym. Właśnie teraz w Żorach powstaje nowy projekt, który realizuje Stowarzyszenie Międzykulturowe Maloka w partnerstwie z Komendą Miejską Policji w Żorach oraz Stowarzyszeniem Żorska Strefa Przedsiębiorczości. Jest to przedsięwzięcie pt. Between Cultures Beetween Words / Pomiędzy kulturami między słowami realizowane w ramach dotacji programu Aktywni Obywatele – Fundusz Krajowy i finansowane z funduszy EOG. Projekt ma na celu profilaktykę hejtu, mowy nienawiści oraz przełamywanie już istniejących stereotypów.

Jak Pani ocenia fakt, że w Polsce pracuje dzisiaj tak dużo obywateli Ukrainy (w tym m.in. wielu w Żorach, czy w Rybniku)?

Ten fakt oceniam raczej pozytywnie. Jeśli jest taka potrzeba i brakuje rąk do pracy (nawet teraz, podczas kryzysu gospodarczego wywołanego pandemią), to Ukraińcy wypełniają tę lukę na rynku pracy. Z tego co wiem, to pracodawcy sobie chwalą fachowców ze Wschodu. Poza tym do Polski przyjeżdżają też obcokrajowcy, którzy chcą zamieszkać tu na stałe. Przeprowadzają się z całymi rodzinami, studiują, pracują, a nawet otwierają własne firmy.

Jakie ma Pani plany na przyszłość, jeśli chodzi o aspekt łączenia kultur polskiej z ukraińską?

Mam nadzieję, że nadal będzie mi dane realizować projekty integracyjne z wyżej wymienionymi organizacjami. Chcę nadal pomagać w adaptacji cudzoziemców, a także organizować wydarzenia, na które będziemy zapraszać zarówno Ukraińców, jak i Polaków. Zresztą Klub Nieobcy w Żorach oraz 28 Dzielnica w Rybniku są otwarte na przedstawicieli różnych narodowości. Mamy tu swoich wolontariuszy z Gruzji, Białorusi, Uzbekistanu, czy z Turcji. Chcę jeszcze nadmienić, że na początku tego roku ukazała się publikacja Kuchnie Świata w Żorach, która jest podsumowaniem projektu pod tym samym tytułem. W tym opracowaniu można przeczytać historie ludzi przyjeżdżających do Żor z różnych krajów, a także poznać tajemnice ich tradycyjnej kuchni. Publikacja jest dostępna do pobrania w formie elektronicznej na stronie Żory – drugi dom https://www.zorydrugidom.eu/informator-dla-cudzoziemcow/

Czy wróci Pani kiedyś na stałe na Ukrainę?

Kto wie, jak potoczy się moje życie. Dzisiaj raczej nie mam jednak takich planów. Zawsze wszystkim mówię, że moje miejsce na ziemi tam, gdzie jest moja rodzina.

W ramach cyklu #UkrainiecDobryPracownik piszemy m.in. o tym, jak Ukraińcy są postrzegani przez Polaków, jak się czują na obczyźnie, z jakimi problemami się spotykają itd. Pomysłodawcą artykułów z cyklu #UkrainiecDobryPracownik jest Pajmon CPT.

Pajmon CPT specjalizuje się w dostarczaniu pracowników stałych i tymczasowych do pracy w zależności od potrzeb klienta. Firma wynajmuje fachowców ze Wschodu (głównie z Ukrainy, Białorusi, Gruzji, Rosji, Mołdawii) do różnych gałęzi przemysłu m.in.: spożywczego, metalurgicznego, chemicznego, paliwowo-energetycznego, sanitarnego, budowlanego, logistyki.